Planowane wydarzenia w Grudniu

Na końcówkę roku 2016 zaplanowaliśmy dla osób zainteresowanych grami bitewnymi wydarzenia:

  • 3.12 Pokaz Gier Bitewnych – dla każdego, kto chce poznać czym jest gra bitewna, jak to wygląda – oraz w jakie gry, w jakich realiach gramy – zapraszamy od 10.00 – więcej detali na forum
  • 6.12 – Patrol Bolt Action 600 punktów w Stacji Kultura – zapisy na forum
  • 10.12 – Patrol Warhammera 40000 w Stacji Kultura – zapisy na forum

Więcej informacji pod koniec listopada!

Herezja 2016

3City Heresy

 

Z przyjemnością możemy zaprosić zainteresowanych do wzięcia udziału w tegorocznej edycji turnieju klasy Master w Warhammera 40000 – 3city HERESY 2k16!

Na poniższej stronie są informacje o turnieju, oraz pytania można zadawać na naszym trójmiejskim forum, lub na forum ligowym!

Dodatkowo odbędzie się wydarzenie Bolt Action! Informacje oraz zapisy na naszym podforum gry, tutaj.

Zapraszamy wszystkich do uczestnictwa w pierwszy weekend września (3-4.09.2016), pamiętajmy jednak – ilość miejsc ograniczona!

Maximum Perwersum i szatańska szóstka

To co lubię w dwu dniowych turniejach to fakt że po 3 nie zawsze super udanych bitwach. W sobote wieczorem około godziny 19 zaczyna sie afterek. Wszyscy (no dobra większość, bo niektórzy maja zbyt mocne parcie na podium by zawalać nocki) zbierają sie w jakimś lokalnym Pubie i zaczynają sie „Nocne Polaków Rozmowy”. W trakcie spożywania „soków zbożowych” wspomina sie swoje wyczyny z tego dnia. Poznaje sie nowych ludzi. Wymienia sie taktykami, czasem genialnymi, często zupełnie szalonymi. Wspomina stare dobre czasy i ogólnie sie socjalizuje. Afterek był rewelacyjny i wyturlałem sie z niego zupełnie pijaniutki gdzieś około 2 w nocy. Przespałem 5 godzin u Skarka (jeszcze raz ślicznie dziękuję za nocleg Skarku!)i pokrzepiony śniadankiem ruszyłem na spotkanie z naszym kolejnym przeciwnikiem. Tym razem z Wałem.

Bitwa czwarta WAŁ i Pokrzyw.

O ile miałem jeszcze lekko w czubie gdy Bosfor nas parował to szybko wytrzeźwiałem gdy zobaczyłem z czym mam walczyć. Pokrzyw wystawił bloba składającego sie z Dark Angels Command squadu (dla FnP scouta jinka 2+ oraz H&R) do którego dołączył hordę indepów. Dwóch wilczych battle liderow dla 3+ inva i fistow z siła 9. Azraela dla +3 do zasięgu szarzy oraz 4+ inva na wszystkim. Ezekiela i 2 mrocznych librów dla rzucania mocy na 3+. Dwóch wilczych magikow, bo miał mało magii. Jak by tego było mało dorzucił tez 3 gwardyjskich kapelanów – tak by na 100% mieć przerzuty savów w combacie. Do tego miał jeszcze speedera dającego +1 do covera. I to by było na tyle bo na rzeczy poza tym turbo blobem (TB) zostało mu może 200 punktów. Wiec w ramach scorów miał 2 pojedyncze servitory, dwa oddziały skautów z nożami i 5 gwardzistów z telepatą (bo magii nigdy dość).

Po rzucaliśmy za magie. Pokrzyw wylosował horde gadżetów wśród nich: Niewidke, +2 do covera, przezuty savow (bo czemu nie), jakis tam summonig demonow, teleportacje, jakąs nowa teleportacje na 18 cali. Ful wypas. Ja w skrytości ducha liczyłem na ignorowanie covera, ale wylosowałem jak zwykle przezuty rezerw (na szczęście bonusowo dostałem przezuty trafień).

Wiedziałem ze jak TB mnie dorwie to juz po mnie. Takie armie z H&R tylko czekają na to by zaszarżować cokolwiek. Podjechać 12 cali szarża statystycznie na 9-10 plus H&R na 7 daje mu 29-30 cali ruchu. Dość by dopaść wszytko co chce. Kiedyś Seta mi tak zrobił siostrami. Pokrzywowi nie pozwolę!

Wiec zacząłem knuć.

Po pierwsze swoje objectiwy po wciskałem w rogi stołu. Pokrzyw musiał wybierać. Albo będzie mi zabijał modele albo zajmować znaczniki. Po drugie ustawiłem na krawędzi jego strefy wystawienia czaszki. Pokrzyw wiedział o co chodzi i wystawił sie głębiej w swojej strefie. Nie chciał zaryzykować że zacznę, albo przejmę zaczynanie i zasadzę mu 2 instantujace orbitale prosto w jego upakowanego TB wepchnął go wiec w lewy róg stołu. Oprócz TB na stole wystawił jedynie speedera (przytulonego do TB) , 5 gwardzistów(za LOS blokerem po prawej stronie) i 2 servitorów (jednego w centrum, jednego przy gwardzistach). Skauci outflankowali.

Ja w róg na wprost TB wrzuciłem 5 taktycznych z laską, demon hosty i dreda. Daleko na prawej flance wrzuciłem motorki i drugi skład z laską. Mój command, Knight i Centurioni czaili sie w centrum niby by samemu zaszarżować TB w drugiej turze.

Pokrzyw zaczął. Rzucił cała magie podjechał trochę do moich taktycznych. Nie zrobił żadnego melstorma cos tam po strzelał po taktycznych ale tylko z 2 motrokow. Podjechał pod servitora speederem. Z magii wbił 3 rany na knighcie!

Moja tura. Wszytko co może ucieka od TB. Attack Bike boostuje za LOS blocker pod 5 gwardzistów i servitora na objective. Taktyczni z laska Dredek i demon hosty odbiegają głęboko w róg stołu byle tylko zyskać kilka cennych cali. Po bieganiu jestem szczęśliwy. TB musi szarżować na 8 cali by dopaść najbliższego dredka, a by dopaść wszystkich az na 9. Nawet jak to zabija to konsolidacja niewiele im da a reszta mojej armii zyskuje czas na ucieczkę i nabijanie kill pointow. Robie 2 melstormy, zabijam z jakiejś laski serwitora – FIRST BLOOD i Kill Point! (później sie dowiedziałem ze mogłem w niego lutnac z Knighta i „przypadkiem” bez jinka zniszczyć speeder).

Druga Tura Pokrzywa.

Zgodnie z moimi przewidywaniami Pokrzyw chce szarżować przytulona do siebie gromadkę w rogu stołu. Rozciąga TB w długi wężyk. Kula absurdalną ilość dopaków na TB i w tym całym szale boostowania ich zużywa wszystkie warp charge. Nic mu nie zostaje na psychic sceema w Atack bike. Z rezerw wychodzą mu oba oddziały skautów. Jeden wypuszcza by zabił moje motorki. Drugi by zabił taktycznego na objectivie hen, hen daleko od TB. Oczywiście skauci robią to co zwykle czyli nic.

Assault! Gwardzisci i Sewitor robią błąd i rzucają sie na motorki i giną ohydna śmiercią. Kolejne 2 kill pointy. TB dochodzi jedynie do dredka. Zabija go (jeden kill point w plecy). Jednak teraz musi poświęcić jeszcze jedna turę by dopaść Taktycznych i Marcela ze spółką.

Moja druga

Wiedząc ze TB zostanie w rogu stołu grasuje po całej reszcie. Centurioni na przerzutach trafienia (udało mi sie cos rzucić) odparowują skautów przy taktycznym. Chapter master odłącza sie od comandu i własnoręcznie zabija drugich skautów (robiac przy tym melstorma – rzucic wyzwanie). Kolejne 2 melstormy i 2 kill pointy.

Trzecia Pokrzywa.

Pokrzyw odstawia cos co kosztuje go gre. By zająć znacznik przy taktycznym i demon hostach odłacza od TB jednego kapelana IG. A następnie wpycha go samotnego w sam środek TB. Plan jest taki ze jak juz zniszczy Hosty i Taktycznych to bedzie mógł spokojnie kapelana zostawić na objective a resztą pogonić wreszcie gdzieś, gdzie beda mogli zrobić cos więcej. Zwyczajowo rzuca niewidke ale ponieważ chce sumonowac demony zurzywa dużo kości (demonetki) to łapie perila i zapomina czaru (sumonigu) Nie starcza mu na przerzut savów. Zaprawdę Imperator pokarał plugawego demonologa! Tracę hosty i taktycznych. Konsolidacja Pokrzyw zbija sie znowu w kupkę. Mówi koniec tury a ja wreszcie pozwalam sobie na demoniczny uśmiech :)

Moja trzecia.

Oto wreszcie mam szanse ostatecznie dobić Pokrzywa. Po środku jego niewidzialnego TB jest widzialny model w którego mogę walnąć orbitalem!!!!! Zbijam masterów w jeden oddział by miec multiple barage.

Robie kolejne 2 melstormy. Rzucam Divinacje. Pokrzyw odbija!

Strzelam! HIT i HIT!!!!

Pierwszy blast zabija kapelana (szkoda bo bym z knighta jeszcze poprawił) i 2 jakies plewy. Drugi centruje na azraelu. Musi lookoutowac najpierw na 2 kapelanów a potem na librę. Gdy opada kurz Azrael stoi, ale ja jestem o 4 kill pointy do przodu a Pokrzyw o kilka czarów krótszy.

Czwarta Pokrzywa.

Cos tam sie rusza. Demonetki zajmują kluczowy znacznik nr V za jego TB. Rzuca niewidke a potem teleportacje z demonologi. Wychodzi mu ale sie periluje i zapomina tego czaru. Ponieważ mi pasuje by siedział w rogu wiec złośliwie odbijam mu zaklęcie. Niestety ma jeszcze jedna teleportacje, podlatuje wiec na relikt na środku stołu.

Moja czwarta.

Robie trochę manewrów pozycyjnych ale wiem ze teraz jedyna moja szansa to rozdeptac TB knightem. Jest ładnie zebrany w gromadkę niestety zużyłem całe moje szczescie. Knight nic nie robi i nieszkodliwie wybucha.

Piata tura ostatnia.

Pokrzyw łapie relikt. zajmuje demonetkami ważny objective nr V i nie ważny objective nr IV. Próbuje jeszcze zabić centki pojedynczym wolflordem ale psychotroki całkowicie go blokują.

W mojej widzę ze demonetek z objectivu 5 nie zdejmę. Zatem na pełnym luzie wskakuje na objective VI i z pewnym zdziwieniem widzę ze pokrzyw sie do mnie szczerzy. Okazało sie ze nie radze sobie z rzymskimi cyframi i to Pokrzyw zajął ważne znaczniki a nie ja.

Kupa śmiechu. Liczymy punkty i wychodzi idealny remis. A gdybym tylko nie był ślepy jak kret to było by 14-6 dla mnie.

Ostatnia bitwa Inkwizytor i Kubi

Kubi wystawił nekronów i Knighta. Nie bede juz opisywał tej bitwy zbyt dokładnie. Miałem plan by związać mu 2 z 3 składów wrightow moim comandem a potem reszta armii zabic to co zostanie. Kubi grał dobrze i na to mi nie pozwolił. Trzymał dystans miedzy wrightami i pomału eliminował mi kolejne jednostki. Zrobił własciwe tylko jeden bład. Był taki moment ze mógł mi rozsmarować Comand precyzyjnym stompem. Niestety połasił sie na ostrzelanie moich centków i w efekcie nie mógł juz zaszarżować związanego walka comandu.

Marcel i spółka tez mieli epicki moment. Z instantowali 2 packi scarabów w overwachu z strzelania z siła 8. Epickie!

Skończyło sie jakieś 12-8 czy jakoś tak ale ekipa dostała smarówy.

Podsumowując.

Fantastyczny turniej, uśmiałem sie na nim jak fretka. Jeśli będziecie mieli okazje pojechać w przyszłym roku zróbcie to koniecznie. Naprawdę warto.

Maximum Perwersum atakuje czyli Bosfor to Power Gamer

Na to DMP wżąłem rozpiskę która miała być wystawką. Jednocześnie miała również stanowić odpowiedz na wysyp SM na centurionach w Droppodach. Byłem święcie przekonany ze będzie tego mnóstwo… Jak widać zupełnie nie znam polskiej mety.

Zacznę od  opowiedzenia troszeczkę o mojej rozpisce.

Rozpiska była zbudowana na Iron Hands’owym pół gladiusie (3 taktyczne, centki, motorki, command na motorach, 2x chapter masterów i auxilary dredek). Dzięki temu większość mojej armii miała zasadę objective secure. Jako wsparcie wziąłem sobie Knighta oraz inkiego z Marcelem, Wujkiem Jurkiem i Wujkiem Jędrkiem z Zakopca.

 

Rozpiska na pierwszy rzut oka jest głupia, ale:

– Ma bardzo mobilne i twarde scoring unity. Tylko w jednej bitwie straciłem obu szefów i command.

– Dzięki Iron Handsowemu detachmetowi to co ważne mialo FnP na 3+ albo nawet na 2+ a szefo miał 2 warlord traity.

– Inki dawał czaszki które pozwalały w pierwszej turze gry wywalić z 2 orbitali jedynie z 1 kostka skatera. Dodatkowo dzięki swojej książeczce dawał zasadę scout centkom do których był dołączony. Skorzystanie z Ksiazki i inkiego zamiast droppoda dawało im mobilność bez ryzyka intercepta. Jak by tego było mało, Inki był wyposarzony w psytroki które kilka razy uratowały mi gre.

– Natomiast Marcel i spółka mieli za zadanie dawać majority armor 6+ szefom na motorach i demoralizować wroga. Za 30 punktów to był idealny oddział. Coś co sYska z Białegostoku dość mocno zabolało.

– Jednostki były tanie i liczne. Mogłem pozwolić sobie na straty.

– Rozpiska była zbudowana na pewniakach. Nie sypała się gdy nie wyszedł mi rzut na jakąś tabelkę magii czy gdy przeciwnik mi zablokował kluczowe zaklęcie.

– No i miałem Knighta (- Shaganaut’a) do odciągania ognia. Sprawdzał się rewelacyjnie.

 

Pierwsza Bitwa: Cog Mind i Hapol.

Hmm… Maximum Perwersum kontra CockMind. (Na pewno walnęli literówkę w nazwie) To było przeznaczenie ze sie spotkaliśmy!

 

Mateusz wystawił jakąś formacje 4 demon princow która dawała im +1 do tafa i wspólny warlord trait. 3 magików na motorach (którzy mogli strzelać moimi oddziałami) i Knighta. Przyznaje ze jak zobaczyłem jak mało jednostek przeciwnik ma na stole i jak usłyszałem ze nie maja jednego gracza to się bardzo rozluźniłem. Za to rozluźnienie Hapol kazał mi ostro zapłacić.

 

W jego rozpisce obawiałem się jedynie Magików i Knighta bo bylem przekonany ze demon princow mogę z instantowac orbitalem. Oczywiście myliłem sie.

Ponieważ Armia Harpola składała sie z kilku modeli i ponieważ to on wygrał zaczynanie rozstawiłem sie tak by maksymalnie go rozciągnąć. Daleko na mojej lewej flance puściłem motorki i Taktycznego z laska. Daleko na prawej wrzuciłem dredka i drugich taktycznych. Na środku wrzuciłem Knighta i Command z jednym szefem i Knighta. Drugi szef dołączył się do centkow by dać im 4+ na odbijanie mocy. Marcel i spółka oraz taktyczny z miotaczem zostali w rezerwach.

 

Przejąłem inicjatywę ale tak splewiłem wszystkie żuty ze nic nie zrobiłem. Wywaliłem z orbitala do jednego demona i kiedy dowiedziałem sie ze ma 6 taffa to tak sie przeraziłem ze go nie zraniłem. Z drugiego polowałem już na Magików ale chybiłem. Dopiero gdzieś w połowie 2 tury wreszcie sie ogarnąłem ale i tak robiłem takie kwiatki ze ho ho. No bo kto rozsądny szarżuje centurionami 6 blood leterow? Na swoja obronę powiem ze byłem przekonany ze je wklepie w 2 tury dzięki pomocy psychotrokow i demonicznej niestabilności. Poza tym balem sie ze Mateusz ich przejmie i rozpyli mi cos ważnego na atomy.

 

Koniec końców dostałem lekki łomot, ale nie obyło sie bez moralnego zwycięstwa. Oto Marcel i jego ekipa wyszli z rezerw po szwendali sie po stole przez chwile by wymorfowac  inicjatywę 10 a następnie rozerwać na strzępy Demon Princa Slanesha (bardzo ciężko rannego). Ratując w ten sposób Knighta przed niechybna śmiercią. Oj Hapol jeszcze długo będzie pamiętać te demon hosty 😀

 

Bitwa druga; Warszafka i Skark

Jeszcze przed DMP jak zobaczyliśmy rozpiski chłopaków z Warszawki to stwierdziliśmy ze nie mamy najmniejszych szans. Skarkowa Farma Dron, Grzelichowy tłum wilków z azraelem i conclave, Żabowi Skaczacy Centurioni. Tak naprawdę byłem zdania ze powinniśmy oszczędzić sobie cierpienia i poddać bitwy ale Bosfor sie uparł. Mamy grac i wygrać. Wiec wygralismy.

 

Moze chłopaki sami później napiszą jakieś raporty, ale z tego co wiem Baglison zgodnie z planem latał dookoła wilkostara i szarpał go jak Jehowi klamkę. Żaba nie wylosował magii ( a nie mówiłem ze to głupie opierać na tym taktykę) i Bosfor rozpylił go na atomy. Seta wklepał nekronow (chyba on) A Bagli tez cos tam ładnie po cisnął.

 

Wiedziałem ze ze Skarkiem nie wygram strzelaniny. Jeśli chciałem coś ugrać musiałem zrobić możliwie dużo melstormów. Skark wylosował zaczynanie i wystawił sie głownie w jednym rogu. Wiec ja ustawiłem sie w drugim wychodząc z założenia ze zanim zdąży ściągnąć wsparcie to juz mu cześć modeli z flanki zdejmę. Schowałem Demonhosty za LOS-blockerem na znaczniku. Pozostałe postawiłem z tylu na innych markerach. Inki pod skautował centurionow w zasięg skutecznego ognia do Ripka i czekam na baty. A tu Skark oddaje mi zaczynanie.

 

Wiec mu tego Ripka odparowałem. Z laskannona zdjąłem jakąś samotna piranie a reszta napieram. W pierwszej turze dzięki objective secure zajmuje wszystkie znaczniki, oprócz jednego. Command i Knight odciągają ogień od ważniejszych celów, ale wiem ze czasu mam mało. Skark jest naprawdę dobrym graczem i prędzej czy później dobierze sie do miękkiego mięska. Jednak to ze podsuwam mu wprost pod nos Command i Knighta zmusza go do cofnięcia sie i zniszczenia tego ostatniego. Ale nie ma łatwo. Mam sporo szczęścia i Knight przyjmuje na siebie potworna ilość ołowiu i idzie dalej. W końcu jednak pada. I to na moment przed szarża która przy dobrym stompie mogła by kosztować Skarka nawet 3 Ripki. W tym czasie Demon Hosty za LOS blokerem zbierają ostrzał z SMSów i nie chcą umrzeć. Po 2 turach strzelania do nich Skark posyła w końcu jedna piranie która odsyła ekipę Marcela do warpa. Jednak szarpie go jak Reksio szynkę! Na jednym z znaczników udaje mi sie związać 8 dron Skarka attack bikem. Skoruje go sobie co ture bezkarnie.

 

W końcu jednak przewaga 40 darmowych dron co turę zaczyna robić swoje. Padają kolejnie jednostki. Jednak jest juz za późno! Skark odrabia stracone punkty lecz to za mało by wygrać. Kończymy remisem.

 

Bitwa Trzecia Białystok i SYsk.

Ta bitwa to była pułapka. Przyznaje to od razu. Bosforus zastawił pułapkę na chłopaków z Białegostoku i ja miałem być przynętą. Bosforus bał sie ze Centurioni w droppodach mogą dopaść Sete albo naszego młodego tyranida. Wystawiliśmy wiec mnie a Białystok dostawił do mnie droppujacych centurionów.  SYsk pewnie myślał co taki command squad, nawet z FnP 3+ jest w stanie zdziałać kontra 3 squady centurionow w droppodach i jeszcze command squad z 5 gravami i ignore cover.

 

sYsk miał racje.Nie wiele. Dlatego cala armie wrzuciłem do rezerw a na stole wystawiłem jedynie demon hosty do których dołączyłem Masterów i inkiego. Calosc ustawiłem przy samej krawędzi stołu tak ze potencjalny orbital bombardment mógł by wylecieć za stół a ostrzał z centurionow zawsze najpierw wchodził na Mastera.

 

sYsk  wylądował 3 dropami na 24 calu ode mnie. Zapytał czy jak mi zabije wszystkich chłopaków w pierwszej turze to wygra i chyba tylko tak dla pozorów trochę podjechał motorkami. Walnął pierwsza salwe i dopiero zdał sobie sprawę ze wpadł w pułapkę. Z 24 cali huricane boltery były mało skuteczne, a gravy raniące na 6 nagle staly sie wręcz beznadziejnie. Przez to ze stal na 24 calu od wysuniętych do przodu Masterów teraz mogłem mu bez problemu odskoczyć poza zasięg jego broni. Co prawda zabił mi jednego mastera, ale teraz większość jego armii stała bezużyteczna na otwartym polu a ja mogłem wychodzić z rezerw tak by na ture kosić mu jeden squad bez strat własnych. Jak by tego było mało. Knight mu rozdeptał jego mastera i większość commandu. To była rzeż!

Skończyliśmy pierwszy dzień DMP w super nastrojach. Trzeba przyznać ze Bosforus fantastycznie nas po parował. Bez czasu jaki poświecił na rozpracowanie armii przeciwników na pewno byśmy nic nie osiągnęli.

DSCN4894

Wydarzenia w miesiącu maju

Stowarzyszenie Miłośników Gier Strategicznych ma przyjemność zaprosić zainteresowanych na wydarzenia w miesiącu maju:
7.05 (sobota) – Turniej Warhammera 40000 – Nowa Nadzieja II – więcej informacji na forum.
9.05 (poniedziałek) – Cykliczny Patrol Bolt Action w Stacji Kultura w Rumi – detale w tym temacie.

14.05  (sobota) – kolejna edycja Pokazu Gier Bitewnych w Stacji Kultura od 10.00 do 14.30 będziemy pokazywać różne gry bitewne oraz będziemy uczyć ich podstaw.

22.05 (niedziela) – turniej Warhammera 40000 w Sklepie Shaga – Gdynia Grabówek – więcej informacji wkrótce.

28.05 (sobota) – całodniowy event Bolt Action w Stacji Kultura – więcej informacji na forum.

Zapraszamy na wydarzenia i do dyskusji na naszym forum!

Wyniki „Turnieju Międzyplanetarnego”

02.04 odbył się turniej w nowej miejscówce w Sopocie – Turniej Międzyplanetarny – z rozbudowanymi zasadami dotyczącymi rozgrywanych misji. Oto tabela wyników:

Zwycięzcom gratulujemy i zapraszamy na kolejne wydarzenia!

M-ce ID LIGOWE IMIĘ I NAZWISKO ARMIA PUNKTY
1GD015Paweł SiedlewiczTau Empire60
2GD150Bartosz CzołczyńskiAdepta Sororitas47
3GD119Maciej ZwaraImperial Guard45
4KO027Marcin FalkiewiczChaos Space Marines44
5GD188Bartosz UlczyńskiImperial Guard43
6GD178Rafał KroczkaDark Angels42
7GD181Szymon ZnoskoNecrons37
8GD219Jakub KlebbaDark Angels34
9GD022Jarosław GrabczyńskiTyranids32
10GD204Paweł ZającSpace Marines25
11GD131Tomasz SiezieniewskiInquisition17
12GD225Kazik Drożak Adeptus Mechanicus: Skitarii5